Wciągnięta w labirynt przez Szczurołapa czyli “Śpiewaj ogrody” Paweł Huelle

Dwie nowe powieści wydane w tym samym czasie przez “Znak” – gdański pisarz uradował swoich wielbicieli podwójnym prezentem. Na pierwszy rzut wzięłam “Śpiewaj ogrody”, tę tęższą i przez to obiecującą dłuższy kontakt z wykreowanym przez Huellego światem. Od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że dla mnie ten świat okazał się doskonały.

Narratorem jest chłopiec, który właśnie wyprowadza się z rodzicami z willi przy ulicy Polanki w gdańskiej Oliwie. W zniszczonym budynku zostaje ostatnia lokatorka, przedwojenna właścicielka willi, Greta Hoffman, Niemka, która konsekwentnie czeka na powrót swojego męża, kompozytora. Pawełek najpierw z ojcem, potem już sam odwiedza nadal starszą panią i zafascynowany daje się jej wciągnąć w historię rodzinną, wkomponowaną w tę drugą, Historię przez duże H. Rozjechała ona jak czołg nadzieje, plany i marzenia mieszkańców willi, Grety i jej męża Ernesta Teodora, oraz otaczających ich Polaków, Kaszubów, Niemców, Żydów. Na życiu szczęśliwej do pewnego momentu pary zaważył przypadek, kiedy to Ernest Teodor odnalazł nieukończoną operę Richarda Wagnera “Szczurołap”. Upór z jakim dąży do uzupełnienia partytury skończy się źle i w efekcie Szczurołap z Hameln, który – jak chce średniowieczna niemiecka legenda – porwał dzieci mieszczan, przyniesie małżeństwu nieszczęście.

Nie brak w tej powieści tajemnicy i to rodem z najgorszego horroru, jest też muzyka Wagnera, poezja Rainera Marii Rilkego (z niej pochodzi tytuł książki), wielokulturowy Gdańsk sprzed wojny i jego okaleczona wersja z lat powojennych. Huelle tworzy labirynt i wiedzie czytelnika jego korytarzami jak i gdzie chce. W dodatku wiele, a może wszystko wskazuje na to, że autor rzeczywiście spotkał Gretę Hoffman, tak można to odczytać z konstrukcji fabuły i wielu szczegółów.

Ja osobiście dałam się schwytać w pułapkę tego literacko-muzycznego labiryntu i nie będę kryć, że przy najbliższej bytności w Gdańsku zamierzam poszukać domu przy ulicy Polanki.

Monika Karpowicz

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

Wydawnictwu Znak

znak_logo

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Wciągnięta w labirynt przez Szczurołapa czyli “Śpiewaj ogrody” Paweł Huelle

  1. Tej książki jeszcze nie czytałem, ale mam zamiar się za nią zabrać. Uwielbiam Huelle’ego za Weisera Dawidka. Piękna, wyjątkowa książka. Cieszę się, że pisarz zachowuje dyscyplinę twórczą i regularnie, przynajmniej co 2 lata publikuje smakowitą powieść.

    • Albo nawet i dwie 🙂 Serio, też uwielbiam Huellego za Dawidka. Nie wiem, jak on to robi, że nie pisząc pop-powieści, jednocześnie pisze wdzięcznie i przystępnie. Do tego miałam okazję osobiście pana Pawła poznać i chwilę porozmawiać. Czekam na kolejne premiery książkowe 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s