„Elką” w stronę słońca. Paweł Huelle „Mercedes-benz”

mercCzy można prowadzić platoniczny flirt, jednocześnie ucząc się prowadzenia auta? Można. Dokonuje tego wyczynu bohater drugiej (albo pierwszej, zależy kto patrzy) wydanej w nowym roku powieści Pawła Huelle „Mercedes Benz”. Korzystając z usług pięknej pani instruktor przemierza on gdańskie ulice i chcąc zamaskować swoją nieporadność za kierownicą fiata rozwija pawi ogon opowieści rodzinnych z motoryzacją w tle. Opowiada o babci, która traci w czasie nauki jazdy citroena, zyskując zaraz nowy egzemplarz od paryskiej centrali tej firmy, o dziadku przemierzającym mercedesem benz drogę do zajętego przez bolszewików Lwowa. Panna Ciwle daje się schwytać w pułapkę opowieści, żąda więcej i więcej. A autor- bohater-narrator jednym tchem relacjonuje meandry tej relacji spod znaku L nie komu innemu, jak Bohumilowi Hrabalowi i nam, czytelnikom.

„Mercedes Benz” zilustrowany zdjęciami z archiwum rodzinnego autora sięga czasów przedwojennych, przypomina czasy samochodów godnych i honorowych jak ich użytkownicy, by zderzyć to z nowoczesnością, jej pośpiechem i brakiem zasad nie tylko na drogach. Krótka, jak kurs nauki jazdy, powieść jest hołdem dla Hrabala, którego gdański pisarz żegna po samobójczej śmierci piwną biesiadą w trójmiejskiej spelunie. To książka dla wielbicieli realizmu magicznego, historii i wspomnień zdolnych wnieść odrobinę słońca w ponure dziś i jutro.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

Wydawnictwu Znak

znak_logo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s