Rewolucja kątem oka czyli Michel Houellebecq – „Uległość”

cover-7672 Jak wyobrażacie sobie upadek cywilizacji? Panowie w baranich skórach biegną ulicami antycznego Rzymu, nabijając patrycjuszy na piki i wiążąc młode patrycjuszki w pęczki, celem późniejszego wykorzystania? Coś takiego mam w głowie ja, ale francuski etatowy demontażysta zachodniego samozadowolenia, Michel Houellebecq mówi: nie, będzie trochę inaczej.

Jego powieść „Uległość” wyszła we Francji w dniu zamachu islamistów na redakcję satyrycznego pisma „Charlie Hebdo”. W Polsce ukazuje się też w szczególnym czasie, gdy tv zapełniają szerze ciemnoskórych uchodźców/imigrantów ekonomicznych (wersja do wyboru, w zależności od poglądów w ogóle, a na tę sprawę – w szczególności). Rzesze te przedzierają się przez kordony i biegną, biegną w stronę bogatego Zachodu, nie wiadomo do końca, po wolność od wojny, czy po dostatniejsze życie. Temat wzbudza szalone emocje, na które nie miejsce tutaj. Żeby je ostudzić, należy przenieść się do 2022 roku, w którym dzieje się akcja houellebecqowej powieści. „Uległość” koncentruje się nie na tym, kto i w jaki sposób do nas przyjdzie (mogą to być muzułmanie, świadkowie Jehowy, ktokolwiek). Bardziej na fakcie, co my na to powiemy i co zrobimy.

Bohater to niemłody wykładowca akademicki, specjalizujący się w niszowej twórczości XIX-wiecznego prozaika Jorisa-Karla Huysmansa, przez pewien okres przeżywającego silną fascynację katolicyzmem i mieszkającego jako świecki mnich w benedyktyńskim opactwie. Francois ma się nieźle, sprawnie porusza się po uniwersyteckim światku wiedząc, kto jest kim, odróżniając karierowiczów od naukowców pełną gębą. Do tego jest „dziewczyna młoda” i potrawy kuchni świata do odgrzewania w mikrofalówce. Pewnego dnia w świat Francoisa zaczyna wdzierać się polityka. Wydarzenia okołowyborcze we Francji obnażają wielką pustkę w życiu badacza. Okazuje się, że ukochana musi uciekać, a różni uczelniani znajomi przy dobrym winie ujawniają zapędy, o jakie Francois by ich nie podejrzewał. Mianowicie coś wiedzą, coś planują i nie wahają się do czegoś dążyć. Do władzy w kraju dochodzi Bractwo Muzułmańskie i to właśnie Francois z koleżankami i kolegami najszybciej odczują tę zmianę. Co on sam na to?

Houellebecq nie tka w tej powieści wielowątkowego gobelinu. Raczej wprost wykłada na stół, co powinniśmy wiedzieć. Bohater nadstawia ucha na nieprawdopodobne wieści, z zaskoczeniem słucha perory tego, czy owego znajomego, ale i tak główny sens nieco mu umyka, bo bardziej liczy się, jakie podano wino i co smacznego było do zjedzenia. Że coś się zbliża, przecież wie i nie raz zastanawia się, co pomyślałby lub zrobił Huysmans. Jedzie nawet na religijną ekskursję do Rocamadour w Pirenejach, do sanktuarium Czarnej Madonny, ale czas spędza na analizie cudownej figury w oparciu o sztukę i historię. Jednym słowem, indywidualizm Francoisa ciągnie się za nim, jak kula na łańcuchu. Przyzwyczajenia sybaryty nie pozwalają mu na takie ekstrawagancje, jak strach, poświęcenie, wdzięczność, wiara, czy gniew. Zresztą zmiany, jakie zachodzą wokół niego nie są gwałtowne. Ot, rewolucja, którą zobaczyć można tylko kątem oka. Jeśli nie liczyć kilku trupów.

Warto zobaczyć przemiany, jakie dokonują się wokół bohatera powieści, a ostatecznie także i w nim. Moje osobiste obserwacje są dwie: po pierwsze, nie dostało się w tej książce feministkom, a przynajmniej nie tak, jak myślałam, że się dostanie. Po drugie: to nie jest opowieść, która dotyczyłaby Polski. Ciekawe, że stosunki w otoczeniu Francoisa po dojściu do władzy Bractwa Muzułmańskiego są bardziej są podobne do panujących u nas, niż te sprzed powieściowych wyborów. Z czego wniosek, że my jeszcze nie doszliśmy do etapu, w którym to nowe ma ułatwione zadanie, bo napotyka na uległość. Zaraz, zaraz. A może nasze „nowe” już u nas jest i właśnie na nią napotyka?

Monika Karpowicz

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Krystynie Romanowskiej

wab

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Rewolucja kątem oka czyli Michel Houellebecq – „Uległość”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s