Styczniowe spotkanie z „Rówieśniczkami” K. Tubylewicz

  Zielona herbata, czasami owocowa. Koniecznie ciastka, mogą być czekoladowe, ale maślanymi też nie pogardzimy. Siedzimy wygodnie między regałami w bibliotece, czuć zapach starych książek. Stworzył się przyjemny klimat. Można zacząć rozmawiać o książce Katarzyny Tubylewicz „Rówieśniczki”. Nam, dziewczynom książka się podoba, po prostu jest miła do poczytania. Lekka, bez wysiłku. Opowiadająca o perypetiach trzech…