Patryk Vega „Złe psy. W imię zasad” Sławek Opala i inni policjanci w rozmowach z Patrykiem Vegą

  Wielu z nas chciałoby żyć w idealnym świecie. Cisza i spokój dla tych, którzy tego łakną. Miła adrenalinka w postaci np. skoków bungee dla spragnionych żywszych emocji. Żadnej śmierci przy tym, żadnej przemocy, morderstw, wypadków, błędów, pomyłek o tragicznych skutkach i całego tego syfu. Wiemy jednak, że nie jest to możliwe, więc jako społeczeństwo…

Philip Carlo „Człowiek z lodu”. Część 1 – Złośliwy nowotwór.

 „Mówił: Ciekawe jak to jest, tak naprawdę zabić? W rękach trzymać przeznaczenie, jego panem być… Wiesz, chciałbym, może byśmy tak kiedyś na ulicy, w jakimś ciemnym miejscu, tak, by nikt nie widział?”[1] Zdawaliście sobie kiedyś to pytanie? Zastanawialiście się kiedykolwiek co to za uczucie odebrać komuś życie? Ciągle słyszymy o morderstwach, zamachach, masowych zbrodniach. Czy…

Klasyka gatunku. „Purpurowe rzeki” Jean–Christophe Grangé

Wśród autorów thrillerów niewątpliwie prym wiodą Amerykanie. Jednak w czołówce z łatwością mógłby znaleźć się Jean–Christophe Grangé, Francuz, który swoimi dreszczowcami z powodzeniem bije na głowę niejednego amerykańskiego pisarza. Stąd wielka szkoda, że pomimo niesamowitych, trzymających od początku do końca w napięciu książek, nie jest tak doceniany jak koledzy po fachu zza oceanu. „Purpurowe rzeki”…

Dreszcze, których nie było – Simon Beckett „Chemia śmierci”

Po serii książek „zakazanych” i „zapchajdziur” czytanych z doskoku po kilka rozdziałów i porzucanych, w końcu chwyciłam za to, co lubię najbardziej. Po thriller. Na okładce „Chemii śmierci” Simona Becketta wydawca obiecywał dreszcze i serce w gardle. Oj… obiecanki cacanki. Beckett akcję książki umieszcza gdzieś w Wielkiej Brytanii, w małym miasteczku Manhem, w którym niewiele…